MoSURO Bike Team - Marecki Klub Turystyki Rowerowej
Rowerowy Squad Marki
Główna
artykuły
pliki
forum
zawodnicy
wycieczki
galeria
szukaj
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Artykuły
  Download
  FAQ
  Linki
  Szukaj

MOSURO
  Zawodnicy
  Wycieczki
  Galeria
  Rowery

Komunikacja
  FORUM
  Księga Gości
  Kontakt

Losowa fotografia
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 52
Najnowszy Użytkownik: kathrilhala
Kto? Gdzie?
Odwiedzający oglądają:
66.249.69.xxx @ index.php
46.229.168.xxx @ rower/rowery.p...
46.229.168.xxx @ rower/rowery.p...
46.229.168.xxx @ rower/rowery.p...
18.206.241.xxx @ rower/wycieczk...

Parametry wycieczki:
  << >>
Majówka 2006 dz. 2 2006-04-30
rower
rekreacja
Parametry wycieczki:
Dystans: 78.361 km
Czas jazdy: 04:17:40
V max: 67.7 km/h
AVS: 18.25 km/h
Trasa:
Mszana Dolna - Kasina Wielka - Wierzbanowa - Wiśniowa - Czasław - Dobczyce - Janówka - Pawlikowice - Wieliczka - Kraków
Uczestnicy wycieczki: 4 osoby
m_k
(Rockrider 3.1)
rower

Sławosz
(Merida MIAMI)
rower

Robo
(Maxim)
rower

Suchy
(Unibike XENON)
rower

Relacja:
Mszana Dolna, przedpołudnie
Kiedy wreszcie wszyscy zwlekli się z łóżek, zjedli śniadanie (do wyboru mielonka z puszki lub betonowy oscypek) i zapakowali się na rowery było już po 12:00. Jeszcze tylko krótka wizyta w sklepie i w końcu ruszyliśmy w dalszą drogę.

Pogoda taka jak poprzedniego dnia - niecałe 15C, a na niebie same chmury.
Zaczęliśmy wspinaczkę (chyba najbardziej 'górski' etap) - pierwszy cięższy podjazd na drodze nr 28, krótki odpoczynek na szczycie i po odbiciu w drogę 964 znowu pod górkę... Za chwilę pędziliśmy już w dół, przejeżdżając przez Kasinę Wielką. Kolejny podjazd: Michał S. jak zwykle na czele, Sławek gdzieś za nim, Michał K. powoli do przodu, zaś Robert zatrzymał się by odpocząć. Do samych Dobczyc mieliśmy jeszcze co najmniej kilka takich górek...

Dobczyce, 14:50
Dojechaliśmy wreszcie do Dobczyc. Przed samym miastem zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę wyczerpani kolejnym podjazdem. Przejechaliśmy przez centrum, po drodze robiąc kilka zdjęć, a następnie skręciliśmy w stronę Jeziora Dobczyckiego (zbiornik wody pitnej dla Krakowa) zobaczyć zaporę wodną, spiętrzającą Rabę. Potem cofnęliśmy się trochę i zaczęliśmy się wspinać na Górę Zamkową. Sama końcówka była trochę za stroma, bo przednie koła zaczęły się odrywać od ziemi :) Na górze zobaczyliśmy kościół św. Jana Chrzciciela z XIXw. razem z dzwonnicą, niewielki skansen oraz pochodzący z czasów piastowskich, a odbudowany w ub. wieku, zamek (Sławek, Robert i Michał S. widzieli go nawet od środka). W sumie spędziliśmy tam ponad 45min.

Za Dobczycami wjechaliśmy na płaską drogę 967, niestety, zaraz musieliśmy skręcić w kierunku Dziekanowic (oczywiście czekała nas kolejna jazda pod górkę...). Aż do samej Wieliczki znowu mielismy kilka zjazdów i podjazdów.
W międzyczasie zaczęło się trochę wypogadzać - zza chmur przebijało się słońce. Ostatni zjazd i wjechaliśmy do Wieliczki. Spieszyliśmy się (była 18:00, a nas miał jeszcze czekać dojazd do Krakowa i poszukiwania hotelu), więc zdążyliśmy tylko wstąpić do pizzerii na późny obiad.
Za Wieliczką mocno zwiększyliśmy naszą prędkość - jechaliśmy teraz równiutką drogą E40

Kraków, wieczór
Wjechaliśmy do Krakowa i wciąż nie wiedzieliśmy gdzie tak naprawdę jest nasz hotel - znaliśmy adres, ale nie mieliśmy mapy. Zapytana przez nas o ulicę Sokolską krakowianka odpowiedziała, że nie ma takiej :) Na szczęście po drodze trafiliśmy na hipermarket, gdzie zakupiliśmy plan miasta. Hotel znajdował się w samym centrum, tuż nad Wisłą.
Wielicką, Kamieńskiego i Konopnickiej (częściowo ulicą, a częściowo chodnikiem) dojechaliśmy do Ronda Grunwaldzkiego, gdzie spędziliśmy kilka dobrych minut usiłując przedostać się na jego drugą stronę [idiotyczna sygnalizacja!!! - m_k]. Przejechaliśmy na lewy brzeg Wisły, by za chwilę wrócić na prawy. Byliśmy na Sokolskiej i znaleźliśmy nasz hotel! Było to gdzieś tak przed 20:00. Po zakwaterowaniu wyskoczyliśmy jeszcze na krakowski rynek - pełno turystów, wszystkie sklepy i kafejki pootwierane, trafiliśmy nawet na jakiś koncert... Widać, że to miasto żyje :)

v0.2/29-06-2006/m_k
Zdjęcie: góra zamkowa
Miniaturki << >>
IMG_1812.JPG
góra zamkowa

Data: 2006:04:30 15:17:14

Dodany przez: MS 20/07/2006 22:12
Wymiary: 640 x 480 pikseli
Rozmiar pliku: 40.79Kb
Komentarzy: 0
Ocena: Brak
Obejrzano: 780
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

20166 odsłon

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

^robert
DATA: 26/04/2010 22:50
sezon otwarty!!!

@MS
DATA: 11/04/2010 20:35
oj trzeba, nowy sezon rozpoczęty, trzeba i nad stroną podziałać

^robert
DATA: 11/04/2010 20:04
coś ruch zamarł na tej naszej stronie; trzeba coś z tym zrobić

@MS
DATA: 28/05/2009 17:09
Zbieram się do aktualizacji silnika strony od dłuższego czasu i się zebrać nie mogę ;-) Obecnie niestety nie trzeba być hakierem aby narozrabiać na stronie

^m_k
DATA: 25/05/2009 00:53
link sie ucial...
http://www.mosuro.pl/viewpage.php?page_id=8&ar tist=1612

^m_k
DATA: 25/05/2009 00:52
link sie ucial...
http://www.mosuro.pl/viewpage.php?page_id=8&ar tist=1612

^m_k
DATA: 25/05/2009 00:50
moze hakiera nie bylo, ale za to spamerow sie tu namnozylo ostatnio...
linki w komentarzach pod newsami, pelno nowych uztkownikow o dziwnych nazwach albo to http://www.mosuro.pl/viewpage.php?page_id

^m_k
DATA: 18/05/2009 22:43
Dla mnie kierunek moze być dowolny - byle było tam ciepło i bez deszczu smiley
Nie wiem jak z terminem, moze udaloby sie akurat miedzy sesja a poczatkiem lipca...

^robert
DATA: 16/05/2009 13:47
A tak w ogóle to proponuję pomyśleć nad jakąś kilkudniową wycieczką (najlepiej w czerwcu). Może jakieś propozycje??

^robert
DATA: 16/05/2009 13:44
Zamiast komentować nasze wyczyny lepiej byś się wziął do roboty i sam zaczął jeździć. Sezon w pełni a km u ciebie nie przybywa Michale S.smiley
A tak w ogóle to proponuję pomyśleć nad jakąś kilkudniową w

Copyright © 2006-2009, MOSURO Bike Team - rowery, wycieczki, turystyka rowerowa